Plany, matura, studia i wesele. Czyli podsumowanie roku 2015.

Podsumowania

To był dobry rok !

Plany, klasa matura, studia artystyczne i wesele brata.

Nowy rok przywitał nas zapachem gofrów i chrustów, które przygotowywałam na „sylwestra”. Spędziłam go wraz z P. i moim bratem w Austrii. Pamiętam jakby to było wczoraj, że budziłam brata kilka minut przed północą, bo zmęczony po pracy poszedł się zdrzemnąć.

styczen

Po powrocie, miałam okazje po raz pierwszy zobaczyć finalnie projekt zaprojektowanego przeze mnie szyldu do komisu gsm. Pamiętam że cieszyłam się jak dziecko jak zobaczyłam szyby a na nich mój projekt.

styczen (4)

Kolejnym etapem w 2015 roku, była studniówka która miała miejsce na początku stycznia. Fryzura, makijaż, strój… wszystko było tak jak chciałam a nawet i lepiej. Ostatnia ( w całości wspólna) impreza z całą klasą maturalną. Potańczyli, pośpiewali, pogadali i pojedli. Jednym słowem super!

styczeń1styczen (5)

I wtedy się zaczęło, już nie było czekania na studniówkę, ale czekanie na maturę. A raczej czekać na te dni nie trzeba było, przyszły bardzo szybko. Choć dla mnie okres przed maturą wydawał się być odległy, tak jak nigdy miałby nie nadejść. Był stres, była nauka. Konkretne przygotowania i powtórki, do matury i egzaminu technicznego.

Z okazji matury, znalazłam się również na pielgrzymce w Częstochowie, która była organizowana dla klas maturalnych. Czy to że tam była wpłynęło na moje egzaminy? To już każdy tłumaczy jak chce, ale patrząc z perspektywy czasu mogłam pomodlić się o to żeby się nie stresować jak nie potrzeba! Albo po prostu wypić paczkę melisy.

kwiecień

Nastąpiło oficjalne zakończenie roku, i wtedy była kolejna już niestety ostatnia okazja do wyjścia razem z moją klasą, przynajmniej jej częścią. Wybraliśmy się do klubu, również mile wspominam.

No to, matura! Egzaminy. Z każdego egzaminu wychodziłam nie zadowolona. Ostatecznie, maturę zdałam, nauka się opłaciła moje trudy (w końcu) zostały docenione! Ba! Byłam dumna z siebie. Czego niestety nie mogę powiedzieć o ustnych, stres mną zawładną. To on był winowajcą, mojej utraty wagi w tym okresie, ale również zdałam.

Ah i wszystko poszło tak pięknie i gładko… A ja zastanawiałam się co dalej? Iść na studia? Nie iść? Pójść do pracy? Zdecydowałam że spróbuje się starać o dostanie na studnia artystyczne o kierunku grafika. Rozmyślałam nad różnymi opcjami miast. Lecz, ostatecznie padło na jedną uczelnie, jeden kierunek. Stwierdziłam – albo to, albo nic. Miałam dość marnowania czasu nad czymś co mnie męczy i kompletnie nie interesuje.

Zdecydowanie chciałam iść w stronę artystyczną, zależało mi aby ktoś mnie w końcu w tej dziedzinie uczył. Chciałam rozwijać te zaniedbane, zakurzone zainteresowania. Które od najmłodszych lat jakoś lepiej mi wychodziły od innych dziedzin. Moje nadzieje na dostanie się, były znikome. Ograniczona ilość miejsc mnie przerażała.

lipiec

Później w czerwcu miałam egzaminy techniczne. Praktyki byłam pewna na 99% tak z teorią było nie najlepiej. I tak też się stało jeden egzamin zdany bardzo dobrze, drugiemu zaś zabrakło pkt do zdania ;c Nie byłam zaskoczona, ponieważ się tego spodziewałam. Zawiedziona, również nie byłam, bardzo cieszyła mnie zdana matura i to ona była dla mnie priorytetem. Zaś poprawkę technicznego zdaje w 2016 w czerwcu.

Na początku lipca odbyły się egzaminy sprawdzające na studia. Pierwszego dnia rysunek, drugiego – malarstwo. Ogólnie przyjemna atmosfera, chociaż wychodząc z egzaminu z malarstwa stwierdziłam w myśli że już nigdy tam nie wrócę. Nie, że nie chce. Chodziło o dostanie się. Miałam wrażenie że wszyscy zebrani chcą się dostać na ten sam kierunek co ja i dla czego w takim przypadku mieliby wybrać mnie.
Wybrali, po raz kolejny cieszyłam się jak dziecko.

Skończył się okres egzaminów, stresów, oczekiwania. Była połowa lipca i odpoczynek. Następnie moje urodziny i wypad nad jezioro.

Processed with VSCOcam with a5 preset

I oczywiście już we wrześniu, doznałam pierwszych rarytasów bycia studentką : D Zaraz po zniżkach! Wrzesień był miesiącem wolnym, z czego skorzystałam i ruszyłam znów do Austrii. Wrzesień był także miesiącem założenia bloga!

Dni do rozpoczęcia zajęć na uczelni było co raz mniej.

Processed with VSCOcam with hb2 preset

15 bez pospiechu

Zaczęły się studia, w pierwszych tygodniach dowiedziałam się że studia artystyczne, to nie jest taki tani interes. To nie tylko farby, ołówki, brystol, pędzle. Potrzebne są również inne przybory o których nie miałam pojęcia na poszczególnych zajęciach. Oczywiście dodatkowo bagaż wolnego czasu poza uczelnią.

W listopadzie był ślub i było wesele. Rzecz jasna nie moje, mojego brata. Aż do teraz nie moge w to uwierzyć, że jednak to się stało. Również była fryzura, była kieca były tańce i jedzonko! Było fajnie! A dopiero po weselu zauważyłam plus organizowania dużych wesel. DUŻO jedzenia po weselu. Nie musieliśmy się martwić o gotowanie na dobrych kilka dni.

20151113_194855

listopad

Studiów ciąg dalszy, mało czasu, dużo zajęć. Mini remont pokoju, nowy lepszy sprzęt komputerowy.

Ścięłam włosy i to nie tak mało bo aż 17 cm! Początkowo planowałam oddać włosy do fundacji Rak’n Roll, ale tam długość minimalna to 25cm zdrowych włosów a moje wymagały większego podcięcia końcówek. W wyniku tego musiałabym swoje stare włosy, które były za pępek ściąć na wysokość uszu aby uzbierała się długość 25 cm (włosów zdrowych o jednakowej długości). Dlatego niestety nie zdecydowałam się na taki krok, lecz akcje w pełni polecam:)

logo_daj_wlos

Moje zdjęcie znalazło się w wyzwaniu jesiennym u jestrudo.pl. Z czego bardzo się cieszę, bo kilka dni przed końcem wyzwania wahałam się czy w ogóle w wyzwaniu brać udział, ze względu na małą ilość zdjęć.

Processed with VSCO with a4 preset

W połowie grudnia wyjechaliśmy na weekend do Liberca. Była to super odskocznia od codziennych zajęć pomiędzy uczelnią a dokańczaniem prac.

Processed with VSCO with hb2 preset

W drodze powrotnej zajechaliśmy do Szklarskiej Poręby, mam sentyment do tego miejsca! Każdemu kto był, na pewno jest znany złoty widok *.*

Processed with VSCO

To miało miejsce pomiędzy weselem a świętami.

Zaczął się okres świąteczny, pakowanie prezentów, porządki, ubieranie choinki, przygotowywanie dań. Już drugi raz postawiłam na zrobienie własnej karki świątecznej, efekt poniżej.

grudzienndd

Jeżeli chodzi o Święta Bożego Narodzenia… To byłam chyba grzeczna! Nawet bardzo! Zostałam posiadaczką tabletu graficznego. Nic do szczęścia więcej nie potrzebuje. Po kilku godzinach spędzonych z tabletem, jestem nim po prostu zauroczona!

grudzienn

Przedwczoraj był sylwester, a ja znów robiłam faworki…

Processed with VSCO with f2 presetProcessed with VSCO with f2 preset

To był zdecydowanie rok sprawdzenia siebie, swoich możliwości. Czas pracowania nad umiejętnościami. Nastąpił progres w rysunku i w malarstwie. A tak bałam się drugiej połowy roku, ale jak się okazuję wszystko wyszło tak jak powinno. 🙂

Życzę wszystkim aby rok 2016 był dla każdego wypełniony radością i sukcesami!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s